ARTYKUŁ - Extreme
Rok 1975, drużyna kaskaderów rusza na swoje pierwsze tourne. Zbiegiem okoliczności trafiają do Polski. Grupa prowadzona niegdyś przez Fred'a Śmid, a obecnie przez jego syna Alfreda rozwijała się na przełomie lat osiągając coraz wyższy poziom w kaskaderstwie. Dziś jedna z najlepszych ekip kaskaderskich w Europie, kierująca się hasłem "...only the Best..." (tylko najlepsi) zawitała do Elbląga przedstawiając niezapomniany show. (fot.marcin rysicki / vid.dawid rysicki)
6 sierpnia 2009r o godzinie 20:00 na stadionie przy ulicy Agrykola rozległ się ryk silników samochodów kaskaderskich. Kierowcy ustawili pojazdy równolegle do zgromadzonej publiczności. Rozpoczęła się inauguracja pokazu jaki za moment przedstawić mieli kaskaderzy z Flott Cascaders Team.
Pierwszym pokazem był slalom rozpędzonymi autami między rozstawionymi w linii prostej kaskaderami. W chwilę później zachwyt wśród elblążan wzbudziła efektowna jazda autami na dwóch bocznych kołach. W pokazie wzięły udział cztery ochotniczki wybrane z publiczności.
Od początku swojego show, kaskaderzy zadziwiali widzów nie tylko ogromnymi umiejętnościami, ale również świetnym poczuciem humoru. Byliśmy świadkami także scen rodem wprost z planu filmowego. Mrożące krew w żyłach ewolucje jednego z kaskaderów na dwóch rozpędzonych autach, inscenizowana gangsterska potyczka wzbudzały podziw na trybunach. Przeróżne ewolucje kaskaderskie wykonywano także na quadach oraz motocyklu cross'owym. Nie obyło się również bez skoków przez płonące obręcze, a także dachowania samochodu po dość nieoczekiwanym strzale ze specjalnie do tego przygotowanej wyrzutni rakietowej...
Podczas skoków kaskader prowadzący samochód zdołał przeskoczyć pięć innych aut ustawionych jedno obok drugiego. W przypadku skoku quadem odległość ta zwiększyła się do siedmiu pojazdów. Natomiast kaskader na motocyklu cross'owym umiejętnie przeleciał nad dziesięcioma autami.
Na koniec karkołomnego show oczom publiczności ukazał się pojazd przypominający pick-up, z wysokim zawieszeniem oraz ogromnymi kołami mającymi ok.167 cm średnicy ... tak zwany Monster Truck, który w swojej części pokazu przejechał kilkukrotnie po dwóch spisanych na straty samochodach kompletnie je miażdżąc.
DODAJ KOMENTARZ
Redakcja sportEL24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy, jednak zastrzega sobie możliwość edycji lub usunięcia wypowiedzi zawierających wyrazy powszechnie uznane za wulgaryzmy, treści sprzeczne z prawem obowiązującym na terenie Polski i poza jej granicami
KOMENTARZE
kasia w.
napisał:
fajna impra,kurde brakowalo w eg takich fotorelacji,szacunken
chyzio
napisał:
FCT najlepsi !!! Ostatnio oblągałem Flott Cascaders Team oraz stunterów z niemiec TEABER TEAM co pokazali niemcy żenada szkoda że biletu nie można było oddać! Czeska grupa is the best !!!
Kamila
napisał:
bylam, widzialam, zobaczylam i swietna zabawe dali nam kaskaderzy, wiecej takich przedsiewziec w elblagu!
ciekawski
napisał:
fajna relacja... no i na te video tez konkretne;]